pojemność cieplna

Powietrze ma b. malą pojemność cieplną (dlatego legalet ma grube rury, i wyższe temperatury, nieekonomiczne z punktu widzenie PCi – choć i takie próby były robione). w zasadzie nie istnieje lepszy nośnik ciepła niż woda, no może “lód binarny” w zakresie -10; +/-0,, woda ma ogromną pojemność cieplną (ciepło właściwe), łatwo ją pompować (mała lepkość), jest dla niej zupełna technologia rozwijana od ~100 lat. W zasadzie do naszych forumowych dokonań wystarcza wiedza inżynierska na poziomie fizyki z dawnej szkoły średniej, nie żeby komuś dogadywać, bo Forum jest w celu dyskutowania różnych propozycji (nawet jak; 1 na 10000 to będzie TO), a wszyscy mamy problemy i zagadki (moja ostatnia jest taka: w 8 letniej PCi nie można uzyskać stabilnej pracy, bo wyrzuca albo press. LP, albo HP ? – brudne wymienniki ?, zacięty TZR ?). Dośw. ze śniegiem da dokładność +/- 50% (śnieg zależnie od swojego stanu ma b. różne ciepło topnienia – jestem na bieżąco bo przymierzam się do powietrznej PCi na resublimacji )

tzn. że pojedyncza studnia ma za mało energii i że przepompowywanie wody jest koniecznością to już zrozumiałem. Absolutnie nie chcę ‘pusto’ eksperymentować, bo takie eksperymenty Wy już dawno przebrnęliście. Rozumiem (sądzę, że rozumiem) podejście, że najlepszym DZ jest kolektor glikolowy poziomy czy spiralny i że on stwarza najmniej problemów i jest bezobsługowy jeżeli prawidłowo wykonany.
W tej chwili chodzi mi tylko o ustalenie przybliżonej mocy tej studni.
Bodziopl już określił tę ciągłą moc na ~ 2 kW + ciek, i to określone jest na podstawie wieloletniego doświadczenia, czyli wiadomo.
Faktycznie, w kosztach wrzucenie śniegu jest najtańszym sposobem, nieporównywalnie tańszym niż wpuszczanie rur, spiral itd. Ten dawny zapał tego 16 czy 18 latka trzeba teraz zmierzyć. Wtedy będę wiedział czym dysponuję (i Fe konieczna).
Pamiętam, wtedy wrzucałem ten śnieg przez pare godzin i to było z powierzchni ok. 3 arów. Szkoda, że nie strzeliło mi wtedy do głowy po tych dwóch dniach ponownie zapełnić studnię śniegiem, a jakbym jeszcze wtedy zważył zmierzył, zapisał albo podliczył

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s